Otwarte
Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa,
lecz serce ludzkie.
21.05.2020 2020-06-21

Kilka lat temu obiecałam sobie że nie będę się prosić o czyjąś uwagę, nie będę się prosić o czyjąś miłość, nie będę zabiegać o czas. Myślałam że to bardzo łatwe zadanie. Aż w końcu doszłam do momentu w którym jestem dzisiaj, do momentu gdy uświadomiłam sobie że chcę stworzyć związek, rodzinę, chcę mieć kogoś bliskiego z kim będę naprawdę szczęśliwa, kogoś takiego, kto będzie równie szczęśliwy u mojego boku. Dlatego chciałabym dać szansę facetom, chciałabym porzucić marzenia o nieidealnym ideale,  albo idealnym nieideale, chciałabym wierzyć w brak czasu, chciałabym wierzyć w wiele różnych kłamstw, które także sama sobie wmawiam, chciałabym się mylić ale podświadomie wiem że kolejną relację z facetem mogę zaliczyć do tych nieudanych. Marzenie o miłości jest piękne, ale nie chcę ślepo dążyć do tego marzenia, mam swoją godność, która daje wiele szans, ale w pewnym momencie mówi "odpuść".


21.05.2020 2020-06-21

Kilka lat temu obiecałam sobie że nie będę się prosić o czyjąś uwagę, nie będę się prosić o czyjąś miłość, nie będę zabiegać o czas. Myślałam że to bardzo łatwe zadanie. Aż w końcu doszłam do momentu w którym jestem dzisiaj, do momentu gdy uświadomiłam sobie że chcę stworzyć związek, rodzinę, chcę mieć kogoś bliskiego z kim będę naprawdę szczęśliwa, kogoś takiego, kto będzie równie szczęśliwy u mojego boku. Dlatego chciałabym dać szansę facetom, chciałabym porzucić marzenia o nieidealnym ideale,  albo idealnym nieideale, chciałabym wierzyć w brak czasu, chciałabym wierzyć w wiele różnych kłamstw, które także sama sobie wmawiam, chciałabym się mylić ale podświadomie wiem że kolejną relację z facetem mogę zaliczyć do tych nieudanych. Marzenie o miłości jest piękne, ale nie chcę ślepo dążyć do tego marzenia, mam swoją godność, która daje wiele szans, ale w pewnym momencie mówi "odpuść".


Czasem... 2020-02-02

Umiera człowiek za człowiekiem a życie biegnie dalej. Każdego dnia ktoś od kogoś na tym świecie odchodzi a świat nie zatrzymuje się ani na minutę. Nasze otoczenie klepie nas po ramieniu i mówi że będzie dobrze, nasze otoczenie płacze razem z nami a za chwilę całkowicie zapomina o tym że kogoś tu brakuje, że przed chwilą był ktoś jeszcze. Nagle zostajemy sam na sam z pustką. Wstajesz rano, idziesz do pracy, spotykasz się z tymi, którzy nadal tutaj są, mijają dni, miesiące, lata, uśmiechasz się, trwasz każdego dnia, ale tak naprawdę trwać a żyć to nie to samo. Pewnego dnia uświadamiasz sobie że trzeba iść do przodu, chcesz tego i okazuje się że nie potrafisz, że to zbyt trudne, poddajesz się bo myślisz sobie że w zasadzie nie jest tak źle, że nie każdy musi żyć, niektórzy mogą po prostu trwać. 


Znajomy z sieci... 2019-11-01

Kolejny wpis i kolejny raz zainspirowany wpisem Kejt (kimjestem). Czy w internecie można znaleźć przyjaźń, miłość, albo chociaż rozmówcę z którym będzie można poruszyć wiele tematów? I czy wymiana wiadomości to już rozmowa?


Zacznę od tego że zdecydowanie łatwiej jest mi wyrażać swoje myśli, poglądy, uczucia, łatwiej jest mi się otworzyć właśnie przez szybkę. Być może jestem już z tego nowego pokolenia, które nie potrafi rozmawiać twarzą w twarz. A może to właśnie świat dopasował się do mnie a nie ja do niego? Wyszedł na przeciw mojej chęci kontrolowania siebie, bo to że wolę napisać o czymś wynika też z tego że mogę się zastanowić, mogę dziesięć razy napisać to samo zdanie, po czym je wykasować i pozostawić nadal tylko i wyłącznie w mojej głowie. W rozmowie w cztery oczy nie mogę już cofnąć wypowiedzianych słów.


Ale czy rozmowa w internecie to nie rozmowa? Myślę że to po prostu inna forma, inny rodzaj rozmowy, ale nadal rozmowa. Ta w realu ma to do siebie że poznajemy człowieka, taki jaki jest na co dzień, taki jaki jest w stosunku do innych ludzi. W internecie zaś poznajemy tą twarz, która bardziej odzwierciedla jego wnętrze, to kim chciałby być. Nie wiem czy rozumiesz co chce Ci przez to przekazać, mam nadzieję że tak.


 


Na e-blogach poznałam kilka osób, co prawda nie mam już z żadną z nich kontaktu, ale wspominam ich bardzo dobrze. To tutaj miałam możliwość pierwszy raz bliżej poznać ateistę, jego tok myślenia, podejście do wiary i religii. I jak dla mnie, był to bardzo świadomy człowiek, wiedział więcej o mojej religii niż ja sama i na tym chyba właśnie polega prawdziwy ateizm - znasz te wszystkie religie, zagłębiasz się w nich i nie widzisz w tym boskiego pierwiastka, nie wierzysz w niego. Zanim ktoś pomyśli że mój przykład potwierdza to że w internecie faktycznie można spotkać tylko zboczeńców i nietypowe jednostki, które mają zły wpływ na społeczeństwo, albo po prostu nietypowe osobowości to zaprzeczę. Takie osoby mogę spotkać wszędzie. Drugiego ateistę w swoim życiu poznałam w szkole. Był nauczycielem. Notabene takim, który potrafił nauczyć swojego przedmiotu i jednocześnie zyskać sympatię uczniów.


 


Grając w jedną z internetowych gier także poznałam kilka osób. Jedną z nich bliżej, od czasu do czasu mam z nią kontakt, kiedyś nawet rozmawialiśmy przez telefon, także miałam możliwość usłyszeć głos tej osoby. Tutaj chciałabym chyba udowodnić że można znaleźć przyjaciela. Tak się złożyło że osoba o której teraz piszę jest o wiele lat ode mnie starsza, więc miała doświadczenie życiowe, którym się ze mną dzieliła, dlatego nazywałam ją "tatko". Wynika z tego że spotykam w internecie samych facetów. Cóż. Z nami, kobietami o wiele trudniej się rozmawia, takie z nas skomplikowane istoty ;) Ale wracając do tematu, niekiedy łatwiej było mi się zwierzyć obcemu człowiekowi i wysłuchać jego opinii niż bliskich mi osób. Traktowałam Go jak przyjaciela i wydaje mi się że działało to w dwie strony. Okazuje się że dwa pokolenia mogą się ze sobą dogadać. I uwaga uwaga, osoby, które grają w gry mają także realne życie. Chodzą do pracy, sklepu, dbają o dom, o rodzinę, mają znajomych i swoje pasje poza wirtualnym światem. 


No dobrze, to ostatni przykład. Pytałam na samym początku tego wpisu czy w internecie można znaleźć miłość. Otóż, szukałam jej. Był w moim życiu taki moment, myślę że dość krótki gdy byłam zarejestrowana na kilku portalach randkowych. Co prawda starałam się tam zachować anonimowość i lekceważyłam ogólnie przyjęte zasady tj. nigdzie nie dodałam swojego zdjęcia, nigdzie też nie podałam swojego imienia, nazwiska, ani dokładnej miejscowości w której mieszkam. Z jednej strony chodziło o bezpieczeństwo a z drugiej o fakt że osoby na takich portalach są postrzegane jako gorszy sort (przepraszam za taki zwrot ale inny nie przychodzi mi do głowy), nie chciałam żeby ktoś z moich znajomych lub rodziny dowiedział się że jestem na takim portalu, że jest ze mną aż tak źle że nie umiem sobie nikogo znaleźć w realnym świecie. Teoretycznie bez zdjęcia nie miałam szans na poznanie kogokolwiek, jednak okazało się że faceci nie są aż tacy powierzchowni i rozmowa jest dla nich równie ważna co wygląd. Suma sumarum pisało mi się bardzo dobrze z dwoma panami, w zasadzie z trzema ale skupmy się na tych których poznałam. Jeden z nich jest fajnym facetem ale okazało się że jego osobowość mnie przytłacza, czego nie dało się zauważyć przez internet. Więc drugi Pan udowodni że można znaleźć miłość w sieci? Niestety nie, chociaż miał w sobie bardzo wiele cech, które cenię sobie w chłopaku, dodatkowo miał do mnie anielską cierpliwość i rozumiał mnie, albo po prostu sprawiał takie wrażenie. Dlaczego więc nie? Być może dlatego że moje serce jeszcze nie chce albo już nie umie nikogo pokochać, zaufać, otworzyć się, zbliżyć. Albo jestem wybredna i sama nie wiem czego. 


Podsumowując. W internecie są zboczeńcy, złodzieje, mordercy i inni źli ludzie. Jestem też ja. I jesteś Ty. I miliony takich osób jak my. Ci ludzie, którzy są za szybą ekranu są też za oknem. Mogą być dobrzy lub źli. Wiecie co mnie skłoniło do założenia konta na portalu randkowym? Oprócz tego że zobaczyłam zdjęcie byłego z Jego nową dziewczyną ;) To, że muszą być tam normalni ludzie, skoro ja zakładam tam profil to muszą być też takie same osoby jak ja, jeśli są nienormalne to i ja pewnie jestem nienormalna. Jeśli ja mam jakieś wątpliwości to ta osoba po drugiej stronie też je może mieć. Trzeba być ostrożnym ale nie skreślajmy ludzi, znajomości, przyjaźni, miłości tylko dlatego że zaczęła się w internecie. I teraz uświadomiłam sobie że chyba źle podeszłam do tematu miłości, tematu przyjaźni odrobinę też. Czy miłość można znaleźć w internecie... Można znaleźć człowieka z którym zbuduje się finalnie relacje opartą na miłości. Można się nim zauroczyć. Ale nie wiem czy można kogoś pokochać.


Kim jestes... 2019-09-24

Rzadko tutaj wchodzę, zresztą widać to po moich wpisach. Nie ma starych notek, nie ma też nowych, jest jedynie kilka cytatów (wiem, straszne nudy). Kilka razy chciałam zacząć w nowym miejscu i pod nową nazwą, ale nie potrafię bo tutaj jest moje miejsce i nie umiem być nikim innym aniżeli Open. Brakuje mi starych e-blogów, tych kiedy coś się tutaj działo, brakuje mi ludzi, którzy mieli coś do przekazania, tych którzy nawracali społeczeństwo i tych, którzy próbowali się tutaj pozbierać do kupy... Teraz widzę znajome nicki: Elvenoor, Edlech, Halina-Gąsiorek-Gacek, Frausuchen, Kwasna, Ewangelina... I są to osoby, które bardzo szanuję za Ich wpisy i uważam że to miejsce istnieje i trzyma jakiś poziom tylko i wyłącznie dzięki Nim, jednak muszę przyznać że nie śledzę Ich notek. Pozostała tylko jedna osoba i jeden blog, który istnieje i do którego wracam z ciekawością. Mam na myśli Kejt lub jak kto woli kimjestem. To właśnie wpis na Jej blogu zmotywował mnie do zamieszczenia tutaj czegoś więcej niż tylko cytatu. Początkowo chciałam dodać jedynie komentarz ale problemy techniczne mi na to nie pozwoliły.


A więc do rzeczy. Czy utrata kontaktu z kimś poprzez jego śmierć  jest lepsza niż ta poprzez jego milczenie? Uważam że nie. Być może jestem dziwnym człowiekiem ale gdy mówię że ktoś jest dla mnie ważny (a mówię to bardzo rzadko) to zostaje taki na zawsze. Nie twierdzę że po dziesięciu latach milczenia jestem w stanie rzucić wszystko dla tego człowieka, zdecydowanie tak nie jest, nie jest też tak, że ten człowiek ma wpływ na moje życie, chodzi mi o to, że gdy po tych dziesięciu latach zapuka do moich drzwi i powie że ma kłopot to zrobię wszystko żeby mu pomóc. Jeśli spotkam go na ulicy to nie przejdę obojętnie, tylko porozmawiam jak ze znajomym z podstawówki. Osoba, która była kiedyś dla mnie ważna już na zawsze taka pozostanie, w mniejszym stopniu ale jednak pozostanie. Nawet jeśli ktoś mnie cholernie mocno zrani to i tak będzie zajmował miejsce w moim sercu, nie skreślę ot tak wspólnych chwil, pozostają wspomnienia te lepsze i te gorsze. Milczenie kogoś na kim nam zależało boli ale śmierć tej osoby boli jeszcze bardziej. Wiem jak to jest gdy ktoś z Ciebie rezygnuje i uparcie milczy, wiem jak to jest sprawdzać w nadziei co minutę telefon, niestety bezskutecznie, znam to podekscytowanie gdy przychodzi wiadomość i to rozczarowanie gdy się okazuje że "wygrałeś" milion albo kolejny samochód... Przyznaję się że każdej nocy przez pół roku płakałam z tęsknoty, ale to już rozdział na inną historię... Tak, ja też brałam do ręki telefon i z przyzwyczajenia chciałam opowiadać o każdej pierdole, która mi się przytrafiła. Ale mimo wszystko wolałam, wolę, myśleć że ten ktoś jest szczęśliwy, szczęśliwy beze mnie, nawet jeśli ja niewyobrażalnie cierpię, niż gdyby miało go nie być wcale. Wolę mieć tą świadomość że gdzieś tam układa sobie życie po swojemu, że się śmieje, że sobie świetnie radzi, że ma się dobrze mimo że wyrzucił mnie ze swojego świata, tak, o wiele bardziej wolę ten scenariusz niż ten w którym zapalam kolejną lampkę na jego grobie.


Alex Kava 2019-07-20

"Poczucie własnej tożsamości i szacunku do siebie (...) są bardzo kruche. Kiedy człowiek nie wie, kim jest, łatwo stać się tym, co nas otacza."


Anonim 2018-10-13

"Największym szczęściem jest mieć w swoim życiu drugiego człowieka." 


Antoine de Saint-Exupery 2018-10-09

"Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałeś się odejść to idź." 


Piotr Pawlukiewicz 2018-10-07

"Nie ma znaczenia, ile razy upadniesz, bo zawsze możesz wstać."


J. K. Rowling 2018-09-30

"Ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze."


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]